Historia sztućców – kariera widelca, noża i łyżki w dekoracji wnętrz

By in , , ,
92
Historia sztućców – kariera widelca, noża i łyżki w dekoracji wnętrz

Sztućce pojawiły się z potrzeby krojenia, dzielenia, nabierania, gdy dłonie przestały wystarczać. Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez sztućców.

Pierwszy był nóż, ale z tym, który znamy dziś, niewiele miał wspólnego – ostro zakończony kawałek kamienia służył jako narzędzie pracy. Potem przez chwilę zastępował widelec, bo wkładano sobie nim pożywienie do ust. Nóż bliższy temu współczesnemu, o zaokrąglonym ostrzu, pojawił się dopiero na przełomie XVI i XVII.

Historia łyżki jest prostsza, bo od początku była tylko łyżką. Już w neolicie ludzie korzystali z „prowizorki”, czyli muszli lub łupin owoców. Około 1500 roku p. n. e. pojawiła się łyżka drewniana. Ale z naszego punktu widzenia wciąż wydawała się dziwaczna – miała bardzo szeroki trzonek, niewiele dłuższy od czerpaka. Podczas jedzenia trzeba było obejmować trzonek całą dłonią. Łyżki z metalu wytwarzali starożytni Egipcjanie. Rzymianie używali srebrnych, na przykład do wydłubywania ostryg z muszli. Z kolei Grekom służyły do jedzenia zup.

Niełatwa przeprawa czekała za to widelce. Przywędrowały do Europy z Bliskiego Wschodu, gdzie znano je już w IV wieku i używano podczas szczególnie eleganckich uroczystości. Stamtąd siedem wieków później trafiły do Europy. Wykonywano je często ze złota lub srebra i zdobiono szlachetnymi kamieniami. Widelce miały wtedy tylko dwa proste ząbki, a sposób, w jaki ich używano, był dość osobliwy: otóż, na widelec nabijano mięso tylko po to, by je otrzepać z sosu, a następnie zdjąć z widelca i rękoma włożyć do ust. 

Dziś te najstarsze i wyglądające jak małe dzieła sztuki są obiektem pożądania. Najwięcej kosztują komplety z tzw. środkiem stołu – czyli chochlami, łyżkami do sosów, sałatek, widelcami do mięs, łopatkami do ciast itp. Ich wartość rośnie, jeśli mają oryginalną kasetkę, w której można je przechowywać. Cena takiego zestawu może dochodzić nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Niestety, na aukcjach tego typu rarytasy pojawiają się rzadko.

Od czasu do czasu można trafić na zestawy z XIX i XX wieku. Co ciekawe, markowe sztućce pochodzące z drugiej połowy XX wieku także zyskują na wartości i kosztują nawet kilka tysięcy złotych. Niezbyt cenne są za to zdekompletowane zestawy, a pojedyncze egzemplarze mają najczęściej jedynie wartość sentymentalną. Nie oszukujmy się, najstarsze i najbardziej wartościowe eksponaty znajdują się bowiem wyłącznie w muzeach.

Te zdekompletowane znalazły swoich zwolenników w osobach interesujących się dekoracją wnętrz. Obecnie trwa renesans sztućców w postaci prac graficznych, kompozycji wykonanych i oprawionych czy konstrukcji przestrzennych.
/fragmenty: https://www.weranda.pl/sztuka-zycia/kolekcje/kariera-widelca-i-lyzki/

 


Panujące w danym czasie style historyczne czy współczesne trendy, wpływały bezpośrednio na kształt i formę dekoracyjną sztućców. Współczesny design sięga po materiały naturalne, niekoniecznie szlachetne. Formy zostały uproszczone do minimum funkcji, co nadało sztućcom artystyczny charakter.